Strona główna

Wiersze

Senryu

Mp3

Kontakt



Bliżej

Usiadła na parkowej ławce.
Głowa opadła na pierś.
Włosy, chyba złote - zasłoniły twarz.
Ręce odruchowo chwyciły kant płaszcza
i zaczęły go ugniatać
jak glinę na towarzysza.

Nie nerwowo, w zupełnym spokoju,
siedziałem całkiem obok.
Silne myśli delikatnie zagęściły powietrze.
Zadałem pytanie.
Chwila wahania.

Bliżej nie można było.