Strona główna

Wiersze

Senryu

Mp3

Kontakt



Historia o marynarzu Janie

Marynarz Jan swą łajbę miał,
a w porcie ukochaną.
Ale ona była wielka tak,
że patrzeć na niego nie chciała.
Raz rzekła mu - Janie mój,
przynieś mi kwiat pachnący wiśni,
a stanę z tobą przed ołtarzem!

Jan był chwat i ruszył w świat,
a konkretnie do Amatsu brzegów,
gdzie każdy wie, że wiśni moc
nie jedną parę w miłości wir posłała.

Dla Merry Luu
przemierzał oceany.
Czy sztorm czy cisza
on na przód parł
pragnieniem silnym pchany,
by przywieźć kwiat
dla swojej ukochanej.

Legendy nie kłamały -
W Amatsu zdobył kwiat,
a ładownię beczki z rumem
po brzeg wypełniały.
I płyną rad z misji wykonanej,
lecz u kresu, gdy widział już
rodzimy port uderzył sztorm
i rzucił łódź na skały.

Był mocny chłop i płynął w pław,
w szkatułce skarb schowany.
Stracił swą łąjbę marynarz Jan,
lecz zdobył ukochaną i gdy wielki żar
z nieba lał mógł leżeć w cieniu Merry Luu,
gdyż ona wielką była.

Dla Merry Luu
przemierzał oceany.
Czy sztorm czy cisza
on na przód parł
pragnieniem silnym pchany,
by przywieźć kwiat
dla swojej ukochanej.


16.09.2007