Strona główna

Wiersze

Senryu

Mp3

Kontakt



Psie wygłupy

Dzień pogodny, ciepły.
Troski gdzieś na chwilę odbiegły.
Chce się iść nie myśląc o niczym.

Wywieszony ozor, jak po długim biegu,
zwisa przerzucony przez białe kły.
Uszy czujnie nastawione słuchają ciszy.
Głowa przechylona, jakby w zaciekawieniu,
szklistymi oczkami patrzy przez mgłę na świat.
Suchy nosek, już nie dycha.
Co zostało, na rdzawej plamie zakrzepłej krwi leży.
Specyficzny zapaszek padliny w powietrzu wisi.
Pierwsze muchy mają już zabawę.
Jedna oko bada, druga po uchu skacze.
Kolejne nadlatują i wgryzają się w sprawę...

Idzie się nie myśląc o niczym.
Troski gdzieś odbiegły.
Dzień pogodny i ciepły.